Kupię sobie lizaka !

Moja nagroda ?

Moja nagroda ?

Depresja i samonagradzanie.

Skąd pomysł na lizaka ?

Oprócz tego, że wracam do lektury terapii grupowej (czytając swoje wpisy zresztą) to bardzo często myślami wracam do słów moich terapeutów.
Od mojej ostatniej terapii grupowej minęło już kilka miesięcy i na razie tam się nie wybieram.
Radzę sobie jak na razie z moimi negatywnymi myślami…
Ulga w depresji nie przyszła też tak od razu po terapii lub w jej trakcie. To zajmuje trochę czasu….
Najważniejszą sprawą jest, że zrozumiałam, że to ja właśnie kreuję te negatywne myśli, nikt inny tylko ja sama.

To ja sama się nimi „nakręcam” i potęguję je do rozmiarów katastrofy. Wręcz już widzę wszystko jak to będzie bo nikt lepiej jak moja depresja nie przepowiada przyszłości.

Mogę właściwie użyć już czasu przeszłego ponieważ ta psychoterapia a szczególnie Terapia Kognitywno – Zachowawcza naprawdę jest pomocna.
Napewno pomogła mi też suplementacja Witaminą D3  kwasami tłuszczowymi  z grupy Omega 3.
O reszcie witamin pomocnych wkrótce napiszę, nie jest ich dużo.

Niewiarygodną wręcz zmianę nastroju (i wagi) zauważyłam po zmianie swojego odżywiania, całkowitym odrzuceniu cukru (czytam etykiety) i suplementacji probiotykiem aby zmienić florę bakteryjną jelit.
Zajrzyjcie do wpisów o jelicie, na dzień dzisiejszy nic bym do tego wpisu nie dodała ani nic z niego nie odjęła.
Terapia, suplementacja, wiedza na temat jelita, zmiana odżywiania plus yoga i pilates.

Co konkretnie spowodowało, iż poczułam się lepiej i nie mam nawrotów ?
Nie mam pojęcia co dokładnie. A może wszystko ?

Ja już pisałam wcześniej, że w żadnym kierunku nie lubię przesadzać i nie należę do kobiet, które same bedą robiły dezodorant z sody, oleju kokosowego i mąki ziemniaczanej.
Nie mam nic przeciwko temu a wręcz podziwiam takie kobiety ! Ale to nie ja, mnie się poprostu nie chce. Może gdybym nie miała alternatywy….ale chyba nie.
Wolę poczytać książkę na przykład. W Polsce są antyperspiranty naturalne, to ważne ponieważ od aluminium można zachorować na raka piersi lub węzłów chłonnych.

Ja jestem osobą bardzo praktyczną, lubię gotować ale gdybym była zmuszona gotować codziennie to bym się poddała.
Musi być w miarę szybko, kolorowo i smacznie. A najważniejsze to ładnie podane 🙂 to też jest teraz dobra organizacja pracy w kuchni.

Dziś rano zjadłam kawałek sera białego z pieprzem cayenne i natką pietruszki, obiad miałam wspólny z moją suczką Molly. Ja zjadłam ugotowane udko kurczaka (organic) plus brukselka plus kiełki z pomidorem i czerwoną papryką a Molly samo udko 🙂

Ale nie o tym chcę teraz pisać…

Czasami niektóre zadania polecone przez terapeutów wydawały mi się wręcz dziecinne i bezsensowne choć nie dałam tego nikomu odczuć.
Na koniec każdego spotkania grupy Terapii Kognitywno – Zachowawczej musieliśmy się wypowiedzieć jakie zadanie sobie wyznaczamy na kolejne kilka dni do następnego spotkania. Taka praca domowa.
Ale to nie wszystko, należało też powiedzieć przy okazji jak siebie wynagrodzimy jeśli to zadanie uda nam się wykonać.
I tu mnie śmiech ogarniał bo za każdym razem przypominało mi się zdanie ” jak będziesz grzeczna to kupię Ci lizaka”. Tak kiedyś było, tak mama mówiła. Lizak był nagrodą.

Wymyślałam sobie zadania na kilka dni ale nie wspominałam o wynagradzaniu siebie bo kompletnie nie miałam pomysłu co mogłoby mi sprawić przyjemność. Nie chciało mi sie fantazjować, zmyślać wieęc mówiłam, że nie przewiduję dla siebie żadnej nagrody lub że ńie mam pomysłu.
Może tak właśnie reagowałam w ciężkiej depresji…..
Nie chciałam żadnej przyjemności bo i pewnie nic by mi jej nie sprawiło.
Spytasz, a dobry ciuch, auto, wycieczka ?
NIC.
Przyjemność wewnętrzną odczuwałam gdy nikt nie zawracał mi głowy, nikt się do mnie nie odzywał a ja byłam sama ze swoimi myślami.

Czemu ten lizak mnie się dzisiaj przypomniał ?

Bo to naprawdę działa ! To co mówiła terapeutka ma sens. Sprawianie sobie przyjemności niesamowicie wpływa na zmniejszenie depresji.

Wiecie co było moim ” lizakiem” dziś ?
Zafundowałam sobie z okazji nadchodzących Świąt masaż pleców i ramion oraz refleksologię !

"Gabinet" masażu w Centrum Handlowym

„Gabinet” masażu w Centrum Handlowym

Siedzę i piszę i się uśmiecham 🙂
Ileż mi to dało radości !
Dziś już bym wiedziała co mam powiedzieć koleżankom i kolegom w grupie. Ale dziś jest lepiej z depresją.
Mało tego, jak wrócę z Molly ze spaceru to zrobię sobie kąpiel w wannie z dodatkiem Epsom soli i rozpalę w łazience świece…

Naprawdę z depresji można się wyleczyć. Ja cierpiałam około dwóch lat na depresję ciężką i wiem jak się czujecie.
Jeśli pomogę wpisami choć kilku osobom to będę bardzo szczęśliwa ale to czy chcecie wyzdrowieć zależy tylko od Was samych.

Czy refleksologia jest w Polsce popularna ?
Ja byłam u Chińczyków w Centrum Handlowym. Wynajęli taki lokal i robią biznes.

Refleksologia

Refleksologia

Czy w Polsce by się przyjęło ?
To stara metoda terapii polegająca na uciskaniu odpowiednich punktów na stopach ( nie tylko) zwanych refleksami.
Każdemu punktowi odpowiada określony organ, narząd naszego ciała.

Hm… już wiem co trzeba odblokować...

Hm… już wiem co trzeba odblokować…

Uciskając te miejsca na stopach poprawiamy krążenie krwi w tych organach, stymulujemy układ nerwowy i to wszystko prowadzi do uzdrowienia – według Chińczyków.
Mój masażysta powiedział mi, że mam jeden organ wewnętrzny wymagający jeszcze kilku terapii uciskowych i On ten organ mi wyleczy. Zobaczymy..
Ale na pewno ten masaż to był ogromny lizak!

Napisano w Wiem więcej, Z życia wzięte Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*