Depresja i yoga

Yoga i nasz mózg

Yoga i nasz mózg

Depresja i Yoga – jak to działa ?

W depresji często nie widzimy swojej przyszłości. Gdy ktoś nas zapyta jak widzimy siebie i co będziemy robić za jakiś czas to jest ciemna plama. Przynajmniej u mnie tak było.

Nawiazując do yogi czyli mojego naturalnego lekarstwa na depresję to te zajęcia działały na mnie terapeutycznie.
Napewno każdy z Was potrafi odszukać w swojej pamięci taką aktywność, zajęcie, które kiedyś sprawiało nam przyjemność lub odkryć coś nowego. Warto spróbować aktywności typu yoga, zumba czy pilates.
To naprawdę działa !

Jestem już członkiem yoga klubu i zaczynam się otwierać do ludzi. Moim duchowym przewodnikiem, mentorem staje się moja nauczycielka yogi, której jako pierwszej poza lekarzami wyznaję cel mojego uczestnictwa w tych zajęciach. Wychodzę powolutku ze swojej skorupy. Okazuje się, że moja instruktorka rownież cierpiała na depresję po rozwodzie ze swoim mężem. Pracowała w wielkiej korporacji i w jej małzeństwie zapanowała cisza i pustka.
Joga
Odnalazła swoją ścieżkę życiową – yogę. Kurs nauczycielski odbyła po regularnym ćwiczeniu yogi przez okres roku.
Wyjechała do Indii na dwa miesiące aby odszukać w swoim ciele siebie, medytować, ćwiczyć i przede wszystkim znaleźć ukojenie dla swoich nerwów. Jej historia ma happy end.

W życiu tak jest, że wszystko dzieje się dla jakiejś przyczyny ale my tego wtedy nie wiemy. Wszystko sie dzieje w jakimś celu. W Jej przypadku z perspektywy czasu, jak zauważyła, ten rozwód, który zburzył wtedy jej poukładany świat był zbawienny. Swojego nowego męża spotkała na zajęciach yogi, które po powrocie z Indii jako certyfikowany nauczyciel zaczęła prowadzić.

My sami przede wszystkim musimy być dobrzy dla siebie, musimy siebie akceptować i kochać. Dopiero wtedy jesteśmy świadomi i pewni siebie. Dopiero wtedy potrafimy spojrzeć na nasze dotychczasowe życie i obiektywnie je ocenić. Nie warto rownież za wszelką cenę ratować małżeństwo gdy partner nas juz nie kocha.
Jeśli z jakiejkolwiek przyczyny tak się stało to on też ma prawo do szczęścia tak samo jak my.

Chcę być szczęśliwa, chcę kochać i być kochana. To jest prawo boskie, nienaruszalne. Prawo bez poświęceń dla nikogo nawet dzieci. Szczęśliwi rodzice to dobrzy rodzice, jeśli nie znajdują szczęścia we dwoje to i dziecko wychowuje się w domu bez miłości. Nie widząc radosnych, przytulających się i darzących się szacunkiem rodziców co zaoferuje w swoim dorosłym życiu drugiej osobie ?

Widząc zbawienny wpływ yogi na moje życie, na depresję na zajęcia uczęszczam siedem dni w tygodniu.
Nabieram pewności i akceptacji siebie. Uczęszczam na zajęcia z hot yogi, o której juz wspominałam we wcześniejszym wpisie. Ten rodzaj mi bardzo odpowiada ponieważ z ogromną ilością potu pozbywam się toksyn z organizmu. Ale w mojej głowie rozumiałam to inaczej, oczyszczam się, swoją duszę pełną gniewu, oczyszczam się ze złych emocji i nienawiści wobec ludzi. Staję się powolutku innym człowiekiem, tym dobrym dla siebie i innych. Do samego serca docierają słowa z każdej lekcji – bądźmy wdzięczni! Za życie, za zdrowie, za słońce i za przyjaciół.
Yoga na uspokojenie
Zaczynam też myśleć aby podążyć tą samą ścieżką, która przeprowadziła moją nauczycielkę yogi do innego świata.
Wyjadę do Indii, już wiem, że wyjadę.
W internecie odnajduję szkołę yogi, którą poleca mi instruktorka. Ale jeszcze nie teraz, muszę ćwiczyć aby nauczyć się poprawnego wykonywania figur – asanas, a przede wszystkim rozpocząć psychoterapię i oczywiście ją zakończyć.
Jeśli tego nie zrobię to wiem, że w pewnym momencie mogę zawrócić z mojej drogi.
Jeden krok w jednym czasie, wciąż mam w głowie słowa Thu. Ale już jestem radośniejsza i mam cel, do którego będę zmierzać. Musimy mieć w życiu cele i plany, nie możemy żyć nie widząc nic.
Po zajęciach często pozostaję w klubie i jak dziecko słucham mojej mentorki o dobroczynności yogi.
Oprócz praktykowania yogi w Indiach dowiedziała sie również  dlaczego  wpływa ona zbawiennie na wiele chorób, które powiązane są z naszym mózgiem. Słyszałam to też od mojego psychiatry ale za bardzo mu wtedy nie uwierzyłam. Nie rozumiałam tego. Ja w ogóle z natury jestem niedowiarkiem i dla wszystkiego muszę odnaleźć potwierdzenie.
Z natury jestem również bardzo ciekawa wszystkiego także uważnie słucham i dużo czytam.
Yoga leczy stany lękowe, niepokój i podnosi tolerancję na ból. To juz jest naukowo udowodnione dlatego taką sugestię miałam od doktora. Jesli chodzi o naszą świadomość to uczy nas słuchania własnego ciała. Im więcej ćwiczymy tym bardziej jesteśmy z nim połączeni. Zaczynamy siebie kochac a znaczy to, że zaczynamy dbać o siebie. Zauważamy jak wyglada nasz oddech, czy oddychamy automatycznie czy też dotleniamy swój organizm.

Mnie ćwiczenia nauczyły cierpliwości i wykształciły tolerancję wobec wszystkiego i wszystkich.
Yoga też ułatwia nam medytację a to jest lekarstwo na duszę.
Medytacja
Zaczynamy również  myśleć o sposobie naszego dotychczasowego odżywiania się. I tu w tym miejscu zrobiłam pokłon i przeprosiłam za grzechy moje ciało. Jadłam aby zaspokoić głód, często bezmyślnie jak do śmietnika wrzucałam w siebie to co organizm tylko może strawić.

Na temat odżywiania napiszę w jednym z kolejnych wpisów, przekażę Wam rownież dietę, która pomaga w depresji.
Yoga i odżywianie to para w imię miłości dla samego siebie.
Pamiętam, że już po około 2 tygodniach codziennych ćwiczeń zaczęło się rownież zmieniać moje ciało. Stało sie bardziej sprężyste, zwarte i zaczynała wykształcać się talia 🙂
Spalanie kalorii przy ćwiczeniach yogi zależy od jej rodzaju. Najwiecej kalorii spalamy podczas Ashtanga, Vinyasa Flow i Power Yoga, nawet ponad 500 kalorii oczywiscie gdy poprawnie wykonujemy asanas w połączeniu z prawidłowym oddechem. Z tym oddychaniem na początku było mi trudno, zupełnie nie wiedziałam, w którym momencie mam zrobić wdech i wydech. Często nauczyciel yogi nas instruuje a z czasem to samo przychodzi. Skupiając się na pozycjach ćwiczeń zupełnie zapominałam o oddychaniu i robiłam to chaotycznie.
Bikram yoga i Hot yoga spalają około 400 kalorii w czasie około godziny ćwiczeń. Bikram styl angażuje 26 figur i często trwa 90 minut a jak dołożę do tego hot to naprawdę jest to wojskowa zaprawa. Dla tych, którzy rozpoczynają tą przygodę proponuję zacząć od Gentle Yoga.  
Każdy na sali zaczynał od początku więc nikt na nikogo się nie ogłada, gdy nie dajesz rady to siadasz po turecku i odczekujesz zmęczenie. Ćwiczą ze mną i kobiety i mężczyźni. I grubasy i Ci zaawansowani. Nie ma wstydu, wręcz przeciwnie, dodają Ci otuchy opowiadając swoje początki. Najważniejsza jest konsekwencja.
Ja osobiście uwielbiam Bikram yogę w wersji hot ponieważ podwyższona temperatura pomaga uzyskać większą rozciągliwość mięśni.
Dlaczego yoga leczy depresję, wpływa na tolerancję bólu ?

Ćwicząc wyzwala się produkcja kwasu amino-masłowego GABA, który jest jednym z kilkudziesięciu rodzajów neurotransmiterów  (przekaźniki w mózgu miedzy neuronami), o których wspominałam we wpisie „Biologia Depresji”. Asanas praktykowane przez jedną godzinę podnoszą poziom GABA aż o 27 procent.
Neurotransmitery GABA dają efekt uspokojenia naszego organizmu, działają jak pastylki.

Połączenie ruchów, oddechu i medytacji poprawia nasze emocje, wzrok i słuch, kontrolę napięcia mięśni, pamięć, mowę, tolerancję na ból oraz samokontrolę. Yoga jest zbawienna dla osób cierpiących na padaczkę i leczy bezsenność. Wspomaga bardzo kobiety w ciąży z tendencją do stanów depresyjnych ponieważ zapobiega nawrotom jak i depresji poporodowej. Kwas GABA daje nam podobny efekt jak picie alkoholu. Alkohol daje nam groźne skutki uboczne i jest wrogiem depresji.

W Polsce jest jak zauważyłam mała świadomość lekarzy na temat terapeutycznych zalet yogi, osobom cierpiącym na chroniczne bóle przepisuje się niestety tylko tabletki.

Depresja a praca mózgu
Część naszego mózgu – Thalamus czyli wzgórze, część powiązana jest z wyzwalaniem kwasu GABA.
Parietal Lobe – płat ciemieniowy produkując ten związek chemiczny redukuje wrażliwość na ból.
Cerebral Cortex – kora mózgowa, w tej części GABA poprawia naszą pamięć.

GABA odpowiada za zmniejszenie pobudliwości i rozluźnienie mięśni, stąd zablokowanie jego działania powoduje zespół niespokojnych nóg a w sytuacjach znacznego niedoboru konwulsje a nawet smierć.

Źrodła : Wikipedia, Complementary Therapies in Clinical Practice, Journal of Alternative and Complementary Medicine.

Jesli zechcecie medytować, nawet 10 minut dziennie to warto skorzystać z YouTube np. Medytacja, mnie to bardzo pomaga, jest z szumem wody lub może byc z ćwierkaniem ptaszków.
Wasz mózg Wam za to podziękuje !

Napisano w Kartka z pamiętnika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*